Lutowy zimowy chłód uderzył w moją twarz z taką bezlitosną
– Kati?… Ty tu mieszkasz? Pytanie padło tak nagle
Mój ojciec wierzył, że zniszczenie moich sukni ślubnych
Tamten listopadowy poranek zaczął się równie szaro
Byłam już całkowicie gotowa do wyjścia tamtego chłodnego
Przez długi czas uważałam, że najtrudniejszym zadaniem
Przez piętnaście długich lat wszyscy w małym miasteczku
Eleonora Genrichowna powoli przesunęła dłonią po błyszczącej
Karina postawiła torby na drewnianej werandzie, aby
„W końcu wytłumacz mi po ludzku, co to wszystko było”









