Zobaczyłam coś dziwnego na podłodze w moim domu i przez chwilę nawet nie mogłam pojąć, czym to jest. Leżało nieruchomo, jakby było kawałkiem jasnej, zielonej rośliny – oderwaną częścią którejś z moich doniczkowych roślin… albo może zabawką dziecka, która spadła ze stołu. 🤔
Stałam nad tym, próbując rozpoznać, co to może być. Kształt był zbyt gładki, kolor zbyt jaskrawy, a te „rogi” po bokach wyglądały, jakby były z plastiku.
Ale gdy tylko nieco się przybliżyłam… „coś” nagle zadrżało. 😲 Zamarłam w miejscu. A potem niespodziewanie się poruszyło i powoli zaczęło pełzać po podłodze.

Prawie krzyknęłam ze strachu. Stworzenie wyglądało tak dziwnie, jakby wyskoczyło prosto z filmu „Obcy”. 😲 Powoli pełzało przed siebie, a z jego ciała wyrastały ciemne kolce – długie, cienkie, jakby same krzyczały: „Nie dotykaj mnie!”
Kiedy w końcu odkryłam, czym naprawdę było, poczułam zimny dreszcz. Na szczęście nic mi się nie stało. 😱
Później dowiedziałam się, że to gąsienica z rodzaju saddle-necked. I mogę uznać się za niezwykle szczęśliwą: gdybym w pierwszych sekundach podniosła ją tak, jak zamierzałam, wszystko mogło skończyć się bardzo źle.

Jej kolce zawierają jad, który wnika w skórę przy najmniejszym dotyku. Człowiek odczuwa silny ból, zaczerwienienie, obrzęk, pęcherze, a czasem zawroty głowy, mdłości lub drętwienie.
Wiele osób trafia do szpitala po kontakcie, bo ból bywa nie do zniesienia. Usiadłam i czytałam o tym, czując, jak po plecach przebiega mnie dreszcz.
Jeden zły ruch i leżałabym tam z opuchniętą ręką… Co zrobić, jeśli przypadkowo dotkniemy takiej gąsienicy?

Najpierw ostrożnie usuń kolce taśmą klejącą. Następnie umyj dokładnie ręce mydłem i wodą, przyłóż lód, a jeśli reakcja jest silna, weź antyhistaminę i skonsultuj się z lekarzem.
Ja ostrożnie zmiotłam gąsienicę miotłą do słoika i wyniosłam daleko do ogrodu. Niech żyje, ale nie w moim domu. Od tamtej pory, gdy widzę coś dziwnego na podłodze, dwa razy zastanawiam się, zanim to dotknę.







