W sobotę doszło do tragicznego wypadku na jednym z kąpielisk – życie straciła sześcioletnia dziewczynka, która utonęła w brodziku dla dzieci – poinformował dziennik „Bors”.
Według doniesień, dziewczynka bawiła się w wodzie bez nadzoru, gdy nagle źle się poczuła, prawdopodobnie doznała skurczu i zniknęła pod powierzchnią.
Osoby znajdujące się w pobliżu zorientowały się dopiero po chwili, że coś jest nie tak.
Zgodnie z oficjalnymi informacjami policji, dziecko natychmiast wydobyto z wody i przystąpiono do reanimacji.
Na miejsce przybyła karetka pogotowia oraz śmigłowiec ratunkowy. Akcja ratunkowa trwała kilkadziesiąt minut, lecz mimo wszelkich starań medyków, życia dziewczynki nie udało się uratować.

Okoliczności dramatycznego zdarzenia są obecnie przedmiotem śledztwa prowadzonego przez organy ścigania.
Na razie nie wiadomo, jak długo dziecko przebywało w wodzie bez opieki i czy w pobliżu znajdował się wykwalifikowany ratownik bądź personel nadzorujący basen.
Wydarzenie wstrząsnęło obecnymi na kąpielisku; wielu z nich jeszcze długo po zajściu było pod silnym wrażeniem tragedii.
Teren został tymczasowo odgrodzony, a basen opróżniono z kąpiących się osób.
Eksperci ponownie apelują, że małe dzieci mogą przebywać w wodzie wyłącznie pod ścisłym nadzorem rodziców lub dorosłych – nawet jeśli chodzi tylko o płytki brodzik.
Ta tragedia przypomina, że nawet chwila nieuwagi podczas wakacyjnego relaksu nad wodą może mieć tragiczne konsekwencje.
Zarząd kąpieliska jak dotąd nie wydał oficjalnego komentarza w sprawie.







